środa, 13 lutego 2013

Od Tega

Przechadzałem się po terenach watahy gdy nagle zza krzaków wyskoczyła biała wilczyca
-Stój!-Krzyknąłem i rzuciłem się na nią.- Kim jesteś!
-Teg puść mnie. To ja Kate.
-Skąd wiem ,że nie oszukujesz?-Spytałem już trochę spokojniejszy.  
Opowiedziała mi historie które przeżyliśmy i pokazała kilka swoich mocy
-Wierzysz?
-Tak. Przepraszam ale jak zmieniłaś wygląd?
-W jaskini myśli wilk raz na dwa miesiące może zmienić wygląd i rodzaj. Chodź do Astry.-Powiedziała.
Byliśmy w jaskini. Tak samo jak ja Astra rzuciła się na Kate. Ona znów musiała tłumaczyć. Wyszedłem na zewnątrz i uczyłem się latać. Dziewczyny dopingowały mnie przy akrobacjach.

wtorek, 12 lutego 2013

Uwaga


Uwaga Kate zmienia wygląd!





W furii:



I rodzaj:
Wilk wody                               

piątek, 8 lutego 2013

Od Kate


W moich oczach pojawił się strach i jednocześnie złość.
-Ten wilk odebrał mi moich rodziców ale nie odbierze mi mojej siostry! Demeter zajmij się Syriuszem a ty Teg zostajesz.
-Nie Kate, proszę weź mnie ze sobą!
-Powiedziałam ,że zostajesz. Jesteś za młody na latanie to jesteś za młody na walkę.
Wyleciałam z jaskini i od razu wiedziałam gdzie lecieć. Przybyłam na teren mojej zniszczonej watahy. Była tam Astra przywiązana do drzewa. Odwiązałam jej chustę z twarzy
-To pułapka!-Krzyknęła.
Czarny wilk wyłonił się z drzew i powiedział do nas
-Szczeniaki alfy.-Usłyszałam znajomy głos.
Podbiegłam do niego w użyciu furii, złapałam go za gardło i odrzuciłam na bok. Odwiązałam Astrę a ona zadrapała mu twarz. Miałam zadać jeszcze jeden cios kiedy obwiązał mi swoim łańcuchem nogę i przewrócił. walczyliśmy jeszcze trochę kiedy Astra straciła przytomność a ja złamałam nogę. Wiedziałam ,że to już koniec. Podniósł łapę i nagle... przyleciał Teg i zwalił go z urwiska
-Łap go! Nie może zginąć!
Teg złapał go i na mój rozkaz zabrał do zamku duchów. Powiedziałam żeby poleciał też do legowiska i przyprowadził Syriusza i Demeter. Zostaliśmy na noc w miejscu zdążenia. pochwaliłam Tega ,że nauczył się latać i poszliśmy spać.
Nazajutrz wieczorem byliśmy na miejscu nie mogliśmy poczekać aż wyzdrowiejmy bo bałam się ,że ktoś może przejąć nasze terytorium.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Od Astry C.D Kate

-Gdzie idziecie?-Zapytałam.
-Idziemy w góry życia. Nauczę Tega polować.
-Dobrze poczekam na was.-Potem kiedy już wychodzili powiedziałam- Uważajcie ponieważ wilk który zabił naszych rodziców może nas szukać.
-Na pewno będzie super!-Powiedział Teg.
Gdy przybyli w góry życia Teg zaczął polować a Kate mu pomagała. Wracali już kiedy zobaczyli czarn
ą chmurę która leciała w stronę ich jaskini
-Szybko Astra!-Krzyknęła Kate.
Byli na miejscu. Zobaczyli pobitego Syriusza który powiedział im ,że Astrę porwał ten okropny wilk.
(Kate dokończysz?) 

piątek, 1 lutego 2013

Od Tega C.D Astry

Kate zaproponowała mi naukę latania. Poszliśmy na urwisko samobójców i pokazała mi jak to się robi. Skoczyła z wodospadu leciała w dół a kiedy była już blisko wody na jej ciele pojawiły się skrzydła. Pięknie unosiła się w powietrzu. Podleciała do mnie i powiedziała
-Twoja kolej.
Rozpędziłem się i już miałem skoczyć kiedy przed urwiskiem zatrzymałem się wywróciłem. Zacząłem spadać, za bardzo się bałem. Na szczęście złapała mnie i wróciliśmy do jaskini. Byłem jeszcze za młody.
Minęła godzina zaproponowałem  Kate  wycieczkę  w góry a ona się zgodziła. Nagle Astra spytała
(Astra powiedz co chciałaś od Kate?)

Od Astry

Pewnego dnia z Syriuszem dostałam  polecenie od swojej  siostry Kate żebyśmy przeszukali tereny watahy bo dzieje się coś dziwnego. W dolinie El Parawel  gniły trawy, góry życia zaczęły się zniżać w pustyni zguby coraz częściej tworzyły się burze piaskowe, morze krwi nie miało w sobie krwi, most przodków zaczął się walić,  las magii stracił swoją moc, wulkan śmierci zaczął wybuchać, w jaskini myśli skały pospadały w krainie lodu stopniał lód, legowisko było wilgotne, błękitna rzeka wyschła, cudowny wodospad nie był cudowny lecz mroczny, łąka szamanów wyschła a w innych miejscach nic się nie działo. Razem z Syriuszem poleciałam do zamku duchów to sprawdzić i zobaczyliśmy okrutne kościotrupy. Mój towarzysz zaczął ich powalać a ja strzelałam do nich piorunami. Gdy wróciliśmy złożyłam Kate raport i wszystko dobrze się skończyło.